Jeśli jesteście ciekawi, skąd bierze się czarny piasek, o której godzinie Hiszpanie rozpoczynają imprezy i gdzie zobaczymy najlepsze pokazy fok - zachęcamy do przeczytania relacji Anny Batko - specjalistki ds. turystyki z tygodniowego wyjazdu na Teneryfę w ramach Study Tour z Why Not HOLIDAYS.
Teneryfa - wyspa niezwykła, zapierająca dech w piersiach. Szokuje swoją różnorodnością i zaskakuje nieprzewidywalnością.

Źródło: http://www.bestincentive.pl/pl/Teneryfa, z dnia 30.11.2014
Teneryfa to wyspa pełna kontrastów. Wyobraźcie sobie, że stoicie na pięknej złotej plaży, w pełnym słońcu, przed sobą mając bezkres oceanu... A wystarczy tylko się odwrócić i podnieść głowę do góry, aby zobaczyć ośnieżone stoki wulkanu Teide. Dodajcie do tego zielone plantacje bananowców kontrastujące z błękitem oceanu, pustynne krajobrazy walczące z klifami, gorące, wysuszone południe oraz wilgotną, pełną tropikalnej zieleni północ.
.jpg)
Teneryfa, pomimo swoich niedużych rozmiarów, na wiele sposobów próbuje dogodzić odwiedzającym ją turystom. Daje tak szeroki wachlarz krajobrazowy, że po paru dniach pobytu pojawia się myśl, jak to jest możliwe, że na tak małym obszarze można tak wiele doświadczyć...
Pierwsze wrażenie nie było niestety tak pozytywne. Lądowanie odbywało się na wysuszonym południu, przez co pierwszy widok, jaki ukazał się naszym oczom, to jałowe kilometrowe pola, na których dosłownie nic nie było. Na szczęście, pierwsze wrażanie często bywa mylne i tak tez było w tym przypadku.
Pierwsze trzy dni spędziliśmy w miejscowości Puerto Santiago. Jest to bardzo mała wioska turystyczna, idealna dla osób które cenią sobie ciszę i spokój, a wieczorem potrzebują tylko miłego zakątku w miejscowym klimatycznym barze. Największymi atutami tej miejscowości są:
- przepiękna plaża z czarnym piaskiem - Playa de La Arena
- oraz cudowne klify w Los Gigantes.
Playa de La Arena, położona w centrum miejscowości, pomimo swoich niedużych rozmiarów jest w stanie zaspokoić nawet najbardziej wybredne gusta. Jest jedną z najczystszych plaż na całej Teneryfie. Znajduję się na niej czarny piasek, mieniący się tak, jakby ktoś całą plażę posypał drobnym srebrnym brokatem. Ciekawostką jest, że czarny piasek uzyskuję się poprzez zmielenie skał wulkanicznych, dzięki czemu jest on nie tylko oryginalny, ale też niezwykle miękki.
Tymczasem, aby podziwiać klify nie musimy wcale wybierać się do mroźniej i pochmurnej Finlandii, ponieważ ogromne zapierające dech w piersiach klify mamy tuż pod ręką - w Los Gigantes.
.jpg)
Niestety Puerto Santiago, oprócz klifów i plaży, nie oferuje nam nic więcej, jest to miejscowość zdecydowanie dla osób ceniących spokojny wypoczynek. Może być ona również wykorzystana jako świetna baza wypadowa - na każdym rogu spotykamy wypożyczalnie samochodów.
Ze względu na wielkość wyspy, możemy ją śmiało zwiedzić w przeciągu 7 dni. Przejazd z południa na północ trwa około 3 do 4 godzin, a jazda jest bardzo przyjemna ze względu na mała liczbę mieszkańców - drogi są puste.
Dużo bardziej rozrywkowymi miejscami na wyspie są Los Cristianos oraz Las Americas, usytuowane podobnie do naszego Trójmiasta. Miejscowości leżą jedna obok drugiej, na tyle blisko, że przechodząc się promenadą nie ma pewności, czy jest się jeszcze w Los Christianos, czy już w Las Americas.
Równie rozrywkowym i klimatycznym miejscem jest Costa Adeje. Znajduje się tu cała masa barów, kawiarni, restauracji czy dyskotek z bawiącymi się w nich do białego rana ludźmi. Należy pamiętać, że Hiszpanie nie zaczynają nocnych eskapad wcześniej niż przed 1:00 w nocy, dlatego przed tą godziną wszelkie bary czy kluby są po prostu puste.
Warto przejść się promenadą, wzdłuż której znajduje się bardzo dużo plaż z mieszanym piaskiem: ciemnym z jasnym. Plaże na Teneryfie nie należą do największych, jednakże są utrzymywane w czystości, wszystkie są publiczne i posiadają leżaki czy ręczniki do wypożyczenia.
Osobom, które lubią aktywnie spędzać czas, na Teneryfie na pewno przypadnie do gustu Loro Park i jego brat bliźniak Siam Park.
Loro Park znajduje się w Puerto de la Cruz, w północnej części wyspy. Jest to jeden z największych na świecie parków zoologiczno-botanicznych. Będąc w Loro Parku nie można opuścić pokazów orek, które, pomimo swoich gabarytów, są niezwykle zwinne i szybkie. Idąc na pokaz warto ubezpieczyć się w płaszcz przeciwdeszczowy, ponieważ zaczepne orki lubią oblewać widownię wodą. Na poprawę humoru polecam także pokaz fok. Foki są niezwykle zabawne, lubią się popisywać, dzięki czemu pokazy te sprawiają widzom mnóstwo przyjemności.
Tymczasem Siam Park znajduje się na południu wyspy, ze względu na to, że południowa część jest znacznie cieplejsza i bardziej odpowiednia dla wodnego parku rozrywki.
Dla osób chętnych do skorzystania z obydwu parków polecam bilet "TWIN TICKET" w cenie 58 EUR/dorosła osoba i 39,50EUR/dziecko. Jeśli kupimy pojedyncze bilety, to za osobne wejście do Loro Parku i Siam Parku zapłacimy po 34EUR/dorosła osoba i 23EUR/dziecko. Bilety są bez określonej daty wykorzystania, więc możemy odwiedzić parki kiedy będziemy mieć na to ochotę.
Będąc na wyspie, nie można pominąć Parku Narodowego Teide - dojechać do niego można zarówno z północy, jak i z południa drogą publiczną. Należy jednak zachować wszelaką ostrożność, gdyż droga jest bardzo kręta i wąska. Na punkt widokowy znajdujący się ponad 3555 m.n.p.m. możemy dostać się kolejką linową - w cenie 26EUR/osoba, która ponad 1000 m. pokonuje w przeciągu 8 minut. Niestety dostęp na szczyt jest ograniczony i należy pamiętać, iż konieczne jest darmowe zezwolenie, które dostępne jest na stronie internetowej parku.
.jpg)
Propozycje noclegu na Teneryfie:
Hotel Calleo Sport ****
Polecam dla osób, które cenią przestronne obiekty z pięknymi ogrodami, gdzie można zrelaksować się w ciszy, a z ogólnodostępnego tarasu podziwiać spektakularny widok na pobliską wyspę Lagomerę. Sam hotel usytuowany jest w spokojnej miejscowości Callao Salvaje, co ma oczywiście swoje plusy, gdyż ceny są dużo niższe niż w większych miejscowościach turystycznych.
Hotel oferuje dla swoich gości trzy korty tenisowe, squash, SPA centrum, dwa baseny (w tym jeden z wodą podgrzewaną w okresie zimowym i jeden z wodą zimną) oraz 18-dołkowe pole golfowe.
Darmowy Internet jest dostępny przez godzinę dziennie w hotelowym lobby.
Plaża znajduję się około 2 km od hotelu. Dużym ułatwieniem jest fakt, że z hotelu kursuje bezpłatny bus na plażę, a ponadto dwa razy dziennie kursuje mini bus do Las Americas.
Za SPA zapłacimy 4 EUR/dzień, 12 EUR kosztuje jedna runda w golfa, natomiast opłata za sejf wynosi 15 EUR/tydzień, a za internet 25 EUR/tydzień.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Hotel Meliá Jardines del Teide ****
Hotel ten posiada przestronny kompleks basenowy oraz tropikalny ogród, pełny wodospadów i klimatycznych mostków. Nadaje się zarówno na romantyczny pobyt we dwoje, jak i urlop dla rodziny z dziećmi. Niewątpliwymi zaletami są przestronne pokoje, bardzo dobre wyżywienie oraz obsługa pełna pasji i zaangażowania.
Hotel położony jest w południowej części wyspy, blisko centrum Costa Adeje, na wzgórzu, dzięki czemu goście mają okazje podziwiać piękne widoki na ocean i miasto. Najbliższa plaża - Playa del Duque - położona jest około 800 metrów od hotelu. Można dojść do niej pieszo w około 10 minut, a ponadto kursuje do niej bezpłatny bus hotelowy.
Hotel oddaje do dyspozycji gości dwa baseny o nieregularnym kształcie ze słodką wodą (jeden basen podgrzewany w okresie zimowym) oraz brodzik dla dzieci. Dla gości hotelowych dostępne są darmowe leżaki i parasole basenowe. Dodatkowa atrakcję stanowi fakt, że w ciągu dnia przy basenach gra muzyka na żywo.
W hotelu dostępne są również centrum fitness, squash, plac zabaw dla dzieci oraz mini klub - szeroko rozbudowany program animacyjny dla dorosłych i dzieci, dostępny w dzień i w nocy. Internet jest dodatkowo płatny: około 4 EUR/godzina. Za dodatkową opłatą można również skorzystać z bilarda czy centrum SPA & Wellness.
Przestronne pokoje są dostępne w opcji standard oraz "junior suite". Pokój standardowy składa się z łazienki i pokoju, może pomieścić osoby w układzie 2+2, natomiast "junior suite" składa się z pokoju sypialnianego, pokoju wypoczynkowego oraz tarasu z widokiem na ocean.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Hotel Catalonia Las Vegas ****
Dużym plusem hotelu jest jego położenie – umiejscowiony jest w centrum Puerto de la Cruze. Wokół jest mnóstwo barów, kawiarni i dyskotek, a także bezpłatna kolejka do Loro Parku.
Na przeciwko hotelu znajduje się kompleks basenowy Lago Martianez. Za opłatą 5 EUR/dzień można korzystać z różnego rodzaju basenów: z wodą słodką i słoną, podgrzewanych lub zimnych. Położone są tuż nad brzegiem oceanu. Na terenie kompleksu znajdują się także bary i egzotyczna roślinność, do dyspozycji są bezpłatne leżaki oraz dodatkowo płatne parasole.
Sam hotel nie dysponuje zbyt dużą ilością rozrywek, gdyż posiada tylko jeden basen odkryty, bezpłatny stół tenisowy, a za dodatkową opłatą dostępne jest centrum SPA wraz z salonem piękności, sauna oraz bilard. Za internet nie musimy płacić w miejscach ogólnodostępnych oraz w pokojach superior, natomiast w pokojach standard kosztuje 3EUR/dzień.
.jpg)
.jpg)
Hotel HOVIMA Jardin Caleta ***
Hotel usytuowany jest w miejscowości La Caleta, ktora kiedyś była starą rybacką wioską, a teraz stała się jest jedną z najbardziej ekskluzywnych miejscowości na Teneryfie. W pobliżu jest dzika, niestrzeżona plaża, około 5 minut drogi pieszo od hotelu.
Apartamenty są przestronne i jasne, z wydzieloną przestrzenią sypialnianą oraz dzienną, a także z pełnym wyposażeniem, jak na przykład: płyta grzewcza, czajnik bezprzewodowy, toster, garnki.
Do dyspozycji gości są dwa baseny, z ktorych jeden jest podgrzewany w okresie zimowym, wypożyczalnia rowerów i samochodów, bilard, kort tenisowy, bar oraz bezpłatne wino i woda. Atrakcją dla panów jest bar sportu, gdzie organizowane są różnego rodzaju konkursy i zabawy, a także wyświetlane są mecze piłki nożnej.
W pokojach standard Internet jest płatny w cenie 6 EUR/dzień lub 12 EUR/trzy dni, natomiast w pokojach superior WI-FI jest darmowe.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Teneryfa jest niezwykłym miejscem i każdy przynajmniej raz w życiu powinien wybrać się na tę małą, uroczą wysepkę. Ja na pewno tam wrócę, gdyż jestem nią zauroczona: jej specyficznym klimatem, różnorodnymi możliwościami spędzania czasu – będąc tam po prostu nie da się nudzić.
A jeśli ktoś jest ciekawy, jak wygląda ten cudowny czarny piasek, to zapraszam do naszego biura na ulicy 3-maja w Rzeszowie, dla ciekawskich przywiozłam cząstkę plaży ;)
Zdjęcia: Anna Batko