Wywiad z wyprawybusem.pl, o ich wojażach, radościach i trudnościach

19.03.2015
2011.08.14 Wiedeń - zwiedzanie - wczasy, urlopy, wakacje
2011.08.14 Wiedeń -...
2011.08.15 Wiedeń - Stadtpark, Hundertwasserhaus - wczasy, urlopy, wakacje
2011.08.15 Wiedeń -...
2012.08.08 Saarmund - Wolfsburg - Vechta - wczasy, urlopy, wakacje
2012.08.08 Saarmund -...
2012.08.11 Amsterdam - wczasy, urlopy, wakacje
2012.08.11 Amsterdam
2012.08.14 Antwerpia - wczasy, urlopy, wakacje
2012.08.14 Antwerpia
2012.08.17 Belgia - Francja - wczasy, urlopy, wakacje
2012.08.17 Belgia -...
2012.08.18 Etretat - wczasy, urlopy, wakacje
2012.08.18 Etretat
2013.07.30 Świnoujście - Ystad - wczasy, urlopy, wakacje
2013.07.30 Świnoujście -...
2013.08.04 Verdens Ende - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.04 Verdens Ende
2013.08.06 Norweskie góry - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.06 Norweskie...
2013.08.08 Preikestolen - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.08 Preikestolen
2013.08.12 Lodowiec - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.12 Lodowiec
2013.08.21 Nordkapp - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.21 Nordkapp
2013.08.23 Rovaniemi - wioska św. Mikołaja w Finlandii - wczasy, urlopy, wakacje
2013.08.23 Rovaniemi -...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Islandia  - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Islandia...
2014 Wyspy Owcze - wczasy, urlopy, wakacje
2014 Wyspy Owcze

Grupa Why Not TRAVEL, w związku ze współpracą z wyprawybusem.pl postanowiła zadać podróżnikom kilka pytań. Zobaczcie, co wspominają najmilej, jakie przeszkody były najtrudniejsze, gdzie wybierają się tego lata i co jest najlepszego w Volksvagenie Caravelle z 1988 roku.

1. Jak się poznaliście?

Tym, co połączyło nas w ekipę przyjaciół było harcerstwo. To tam właśnie się poznaliśmy. Wspólnie organizowaliśmy i jeździliśmy na liczne wyjazdy: biwaki, rajdy, obozy nad morzem i w górach. Setki wspólnie spędzonych godzin sprawiły, że bardzo się ze sobą zżyliśmy i oprócz wspólnej pasji zaczęła łączyć nas również prawdziwa przyjaźń.

2. Co Was skłoniło do wspólnego podróżowania?

Pewnego dnia stwierdziliśmy, że skoro mamy już doświadczenie w organizacji wyjazdów nabyte w ZHPie i – co więcej – sprawia nam to olbrzymią frajdę, to może warto byłoby pójść o krok dalej i wybrać się w jakąś większą, zagraniczną wyprawę naszą ekipą. Wymogi były dwa. Po pierwsze mieliśmy podróżować w 9 osób, bo tyle liczyła nasza ówczesna paczka: 7 dziewczyn i 2 chłopaków. Po drugie: miało być tanio – bo większość z nas była studentami 1 lub 2 roku, a dwie dziewczyny były jeszcze w liceum.

3. Która z wypraw była dla Was najtrudniejsza? Co stanowiło największe trudności, bariery, które musieliście pokonać?

Każda z wypraw była zupełnie inna, więc ciężko wybrać najtrudniejszą. Problemy pojawiały się na każdej z nich, ale dzięki temu zdobywaliśmy tylko cenne doświadczenie. Dzięki podróżowaniu nauczyliśmy się, że nie ma rzeczy niemożliwych, że wszystkie trudności da się rozwiązać – trzeba tylko odpowiednio mocno chcieć je pokonać. Jeśli np. okazuje się, że na całej Islandii nie znajdziemy pompy wody pasującej do naszego busa (a bez pompy wody nie da się dalej jechać) to – nauczeni doświadczeniem – wiemy już, że trzeba kombinować w inny sposób. Dzwonimy do znajomych z Polski, szukamy kogoś kto załatwi nam pompę i kogoś, kto akurat leci w najbliższym czasie na Islandię.

Nasze wyprawy pokazały nam, że nie można myśleć jednotorowo, nauczyły nas kreatywnego podejścia do problemów i aktywnego poszukiwania rozwiązań. Przede wszystkim zaradności, czego niestety nie nauczy nas żadna szkoła ;)

4. Wasze najlepsze wspomnienie z podróży?

Pięknych wspomnień mamy mnóstwo, bo każda z naszych wypraw obfituje nie tylko w masę pięknych widoków, ale i przygód. Każda z podróży jest też symbolicznym krokiem na przód – pierwsza wyprawa była wyjątkowa, bo pokazała nam, że zwiedzanie świata tanim kosztem jest rzeczywiście możliwe.

Celem naszego drugiego tripa był natomiast postawienie po raz pierwszy w życiu stóp nad brzegiem Oceanu Atlantyckiego. Tego, co czuliśmy siedząc na skrawku skały w Pointe du Raz i podziwiając zachód słońca nie są w stanie opisać żadne słowa.

Podobne emocje towarzyszyły nam, gdy w sierpniu 2013 roku naszym ćwierćwiecznym busem dotarliśmy na północny kraniec Europy – Przylądek Nordkapp. Nie było to łatwe, bo podczas 36-dniowej podróży nasz bus zaliczył ponad 20 mniejszych i większych usterek. Podczas tej podróży mieliśmy wrażenie, że możemy naprawdę nie dotrzeć do celu. Ale stało się – „na trzech biegach” (bez 1, 5 i wstecznego) przekroczyliśmy magiczną linię Koła Podbiegunowego i dotarliśmy aż nad Ocean Arktyczny. Mimo tego, że był sierpień, mroźna północ dała się nam we znaki witając nas śniegiem. Taka namiastka zimy w środku lata. Niezapomniana chwila!

A zeszłoroczny trip po Islandii to znów same nowości: gejzery, gorące źródła, wspinaczka na szczyt ponad poziom chmur czy lot helikopterem – to tylko kilka z magicznych chwil naszej podróży ICYtrip2014.

5. W które miejsce udalibyście się ponownie? A może były takie, w których chcielibyście zostać na stałe?

Do tej pory najbardziej zachwyciły nas Norwegia oraz Islandia. Oba te kraje są pełne niesamowitych, zapierających dech w piersiach krajobrazów. Granatowe wody fjordów, błękitna tafla lodowca, czarne plaże, tryskające gejzery – to tylko niektóre z atrakcji oferowanych nam przez te państwa.

Gdzie chcielibyśmy wybrać się po raz drugi? Na pewno na Kjeragbolten w Norwegii, do którego dotarliśmy w całkowitej mgle, w związku z czym nie mieliśmy okazji spojrzeć z niego w ponad kilometrową przepaść rozpościerającą się ponad wodami Lysefjordu. Trudne warunki atmosferyczne popsuły nam również wędrówkę na Trolltung – Język Trolla, gdzie również większość z nas chciałaby kiedyś postawić swoje stopy. Mieliśmy również nadzieję na przejazd słynną Atlantic Road podczas sztormu, ale i tym razem pogoda spłatała nam figla – jak na złość dzień był nadzwyczaj piękny i słoneczny.

Cała Skandynawia urzekła nas nie tylko swym majestatycznym krajobrazem, ale przede wszystkim spokojnym życiem, tak dalekim od tego, jakie my wiedziemy w Polsce. Spieszymy się, gonimy za karierą, pieniędzmi. Życie mieszkańców północy wygląda zupełnie inaczej – nikt się niepotrzebnie nie spina, na wszystko jest czas, na pracę i na przyjemności. Zarobki są dość wysokie, więc większość osób bez względu na wykonywaną pracę żyje na raczej wysokim poziomie. Spokojnie, dzień po dniu, w zgodzie z naturą. To tak nie daleko, a tak inaczej! Warto odwiedzić Skandynawię właśnie po to, żeby uświadomić sobie, że nie zawsze w życiu trzeba gonić, ale czasem warto zatrzymać się i pożyć tym co tu i teraz.

6. Na pewno wspólne podróżowanie zbliżyło Was do siebie. Ale czy zawsze byliście zgodni, mieliście kryzysy?

Oczywiście, że pojawiały się między nami spięcia. Kilka osób zamkniętych przez kilkadziesiąt dni w małej busowej przestrzeni to naprawdę wybuchowa mieszanka. Na szczęście jednak dobrze się znamy i to pozwala nam przezwyciężać kryzysy.

Wiemy już, że każdy z nas ma prawo mieć czasem gorsze dni i gdy tak już jest – po prostu dajemy mu luz ;) Odpuszczamy obowiązki, omijamy z daleka czekając, aż się polepszy ;) Wiemy też, że w miarę upływu czasu podróży jesteśmy coraz bardziej zmęczeni, co może powodować napięcie i złość w sytuacjach, na które na początku wyprawy nawet nie zwrócilibyśmy uwagi.

Z każdym kolejnym wyjazdem poznajemy lepiej nie tylko pozostałych członków ekipy, ale i samych siebie – nasze podróże uczą nas też wiele o nas samych. Dzięki temu każdy z nas próbuje trochę się kontrolować, nie spinać gdy nie ma takiej konieczności. Uczymy się cierpliwości i tolerancji. To prawdziwa szkoła życia! :D

7. Dlaczego zdecydowaliście się na podróżowanie busem? Czy uważacie, że to łatwiejszy sposób niż pociąg czy samolot?

Szczęśliwy zbieg okoliczności sprawił, że planując wspólny wyjazd przypadkowo natrafiliśmy w sieci na filmik chłopaków, którzy takim starym busem dojechali aż na Gibraltar.  W naszych głowach zapaliła się wtedy żarówka – czemu nie? Przecież to idealny sposób podróżowania, który spełnia nasze oba kryteria! Zmieścimy się do niego w 9 osób i w dodatku wszystkie wydatki, takie jak paliwo czy ubezpieczenie auta będą dzieliły się na 9, a więc będzie TANIO! 

I tak się zaczęło :) Najpierw mało kto wierzył, że nam się uda, ale gdy na parking przed Klaudii domem po kilkumiesięcznych poszukiwaniach wjechał upragniony ‘kanciak’ – marzenie stało się rzeczywistością. Wiedzieliśmy, że już na pewno w sierpniu 2011 roku po raz pierwszy wyruszymy na wyprawę w nieznane :) Nie podejrzewaliśmy jednak, że nasza poczciwa „Maleńka” w ciągu 4 lat na swoim pokładzie zawiezie nas do 18 europejskich państw, pokonując łączną trasę ponad 30 000 km.

8. Czy wybór modelu busa był przypadkowy? Związaliście się z nim?

Rozważaliśmy kilka modeli, które musiały spełniać dwa podstawowe wymogi: musiały pomieścić w sobie 9 osób i być niezbyt kosztowne – nasz budżet na zakup środka transportów wynosił bowiem maksymalnie 6 000 zł. Nie było więc zbyt łatwo. Mnóstwo czasu spędziliśmy przeszukując Internet w poszukiwaniu interesującego nas samochodu, na który byliśmy sobie w stanie pozwolić. W końcu w marcu 2011 roku natrafiliśmy na ofertę sprzedaży busa w samym Rzeszowie. Nie wahając się ani minuty pojechaliśmy go obejrzeć. Po chwili rekonesansu, postukaniu tu i ówdzie i szybkiej przejażdżce byliśmy pewni – to dokładnie to, czego szukaliśmy! Szybki telefon do ekipy, wszyscy na TAK, a więc decyzja – kupujemy! I zgodnie przyznajemy, że było to najlepiej zainwestowane 4000 zł w naszym dotychczasowym życiu.

Bus był jednak dość wiekowy – VW T3 Caravelle z 1988 roku – więc dużo ludzi pytało nas, dlaczego chcemy jeździć takim starym ‘wrakiem’. Wielu wróżyło, że nawet nie wyjedziemy z Polski, bo ‘rozsypie się jak pudełko zapałek na pierwszym lepszym zakręcie’. Ale my dobrze wiedzieliśmy, co robimy. Owszem, auto może i stare, ale i kultowe, a co więcej – bardzo proste mechanicznie. Praktyczny brak elektroniki sprawia, że niemalże wszystkie usterki jesteśmy w stanie naprawić sami – wystarczy młotek, kawałek sznurka czy srebrnej taśmy :) No chyba, że padnie nam silnik :D

9. Podróż do USA to duże wyzwanie. Opowiedzcie o planach tej podróży? Czy możecie nam coś zdradzić?

Duże wyzwanie przede wszystkim pod względem logistycznym. My sami planujemy pokonać trasę do Stanów samolotem, ale bus prawdopodobnie wybierze się do USA drogą morską. Mamy zamiar ‘spotkać się z nim’ w Nowym Jorku, skąd rozpoczniemy swoją podróż. Nasze plany zakładają objechanie wokoło całego państwa w ciągu dwóch miesięcy. Nastawieni jesteśmy głownie na podziwianie cudów natury. Chcemy zobaczyć przede wszystkim słynne parki narodowe (Yellowstone, Redwood, Yosmite, Zion, Arches) i kaniony (Bryce, Antelope, Colorado). Na trasie podroży nie może też zabraknąć Niagary i słonecznych kalifornijskich plaż, a z racji podróżowania autem – również słynnej ROUTE 66 i HIGHWAY 1 oraz solnej pustyni Bonnevile, gdzie utworzono tor do bicia rekordów prędkości. Zobaczymy, jaką kosmiczną prędkość rozwinie nasz bus ;)

Oprócz majestatycznych cudów natury, nie sposób wyobrazić sobie wyprawy po Stanach bez wizyty w największych metropoliach tego kraju. Zamierzamy m.in. przejechać się słynną żółtą nowojorską taksówką po Manhattanie,  podziwiać wschód słońca nad Golden Bridge w San Francisco  i postawić symbolicznego dolara w jednym z kasyn w Las Vegas.

10. Czy macie jakieś rady dla początkujących podróżników?

Przede wszystkim taką, żeby odważyć się, zrobić śmiało ten pierwszy krok, spakować plecak i wyruszyć w nieznane odkrywać świat własnymi zmysłami a nie tylko przez pryzmat grafiki wyświetlanej na monitorze komputera ;) Z bardziej praktycznych – dobrze zastanowić się gdzie chcemy jechać, jak (samolot? pociąg? autostop? samochód?) – rozważyć wszystkie za i przeciw ;) Postarać się przewidzieć jak najwięcej by jak najlepiej się przygotować do podróży, bo wtedy możemy podczas jej trwania zaoszczędzić naprawdę sporo pieniążków. Polecamy zaplanować trasę, żeby nie okazało się po powrocie, że byliśmy np. 20 km od pięknego miejsca, o którego istnieniu w ogóle nie wiedzieliśmy. No i oczywiście, żeby obniżyć koszty podróżowania radzimy skorzystać z portalu couchsurfing, dzięki któremu możemy skorzystać z darmowego noclegu w dowolnym miejscu na świecie.

Dziękujemy Wam za rozmowę :)

Z grupą podróżników wyprawybusem.pl: Moniką Korbecką, Bartoszem Kudem, Adrianną Lampart, Maćkiem Piotrowskim, Magdaleną Sitarz, Klaudią Rejman, Agnieszką Zakonek oraz Klaudią Kwoka rozmawiała Paulina Salach - specjalistka ds. marketingu Grupy Why Not TRAVEL.

Zdjęcia źródło: wyprawybusem.pl

Powrót do Aktualności Przejdź do góry

Why Not HOLIDAYS to biuro podróży zajmujące się kompleksową organizacją urlopów, wa­kacji oraz wyjazdów służbowych na terenie całego kraju i za granicą z siedzibą w Krośnie i w Rzeszowie. Zadowolenie Klientów jest naszym priorytetem, dlatego dokładamy wszelkich starań, aby jakość usług naszego biura turystycznego zawsze była na jak najwyższym poziomie. Wyszkolona kadra pracowników codziennie czuwa nad bezpieczeństwem i wygodą Klientów wyjeżdżających dzięki nam na wakacje. Współpracujemy z największymi touroperatorami co gwarantuje stabilność na rynku i pewność dobrze spędzonego czasu z Why Not HOLIDAYS.



Wczasy last minute | Wycieczki first minute | Wakacje All Inclusive | Wczasy w Egipcie | Wakacje dla singli | Dla narciarzy | Biuro podróży | Wczasy w Egipcie | Wakacje w Turcji | Wczasy w Chorwacji | Wakacje na Cyprze | Wczasy we Włoszech | Wczasy w Hiszpanii | Wakacje w Bułgarii | Wczasy w Grecji | Wczasy Czarnogóra | Wakacje w Tunezji

Opublikowane na stronie www.whynotholidays.pl materiały, informacje lub ceny nie stanowią oferty w rozumieniu przepisów kodeksu cywilnego. Realizacja: FollowUP | Regulamin